Twój dom na przedmieściu
Po kilkunastu latach spędzonych w Szczecinie pan Adam z żoną postanowili zbudować dom w okolicach Szczecina. Zapragnęli zrealizować marzenie przeniesienia się w okolicę spokojną w pobliżu lasu, daleko od miasta.
Do swojego wymarzonego domu pod Szczecinem, Adam i Jola Kalinowscy wraz z dwójką synów Markiem i Darkiem przenieśli się z centrum Szczecina. Pan Adam zawsze pragnął mieszkać poza Szczecinem na przedmieściu. Wychował się z dala od centrum miasta i niemożliwe dla niego było przyzwyczajenie się do mieszkania w centrum, gdzie znaleźli razem z żoną pracę i mieszkanie. Aby marzenie się spełniło i ruszyły prace nad domem, stanął przed wyzwaniem przekonania do zamieszkania za miastem żonę.
- Przez całe życie mieszkałam w blokach, nigdy też nie próbowałam wyobrazić sobie mieszkania w domu. Tym bardziej, że nasze mieszkanie w Szczecinie było ładne i komfortowo umiejscowione, ale w końcu dałam się namówić. W tej chwili nie wróciła bym do miasta, nie wyobrażam sobie lepszego rozwiązania niż dom na przedmieściu Szczecina.
Dlaczego kupiliśmy gotowy projekt?
- Zdecydowaliśmy się na zakup gotowego projektu domu, ponieważ w takim projekcie jest wszystko dobrze przemyślane, nie występuje ryzyko, że o czymś zapomniano. Często zdarza się, że gdy projekt powstaje na zamówienie u architekta, są w nim elementy niedopracowane ze strony technicznej, natomiast kupując gotowy projekt mieliśmy dokładnie rozrysowane umiejscowienie praktycznie każdego gniazdk
a z prądem. Wybraliśmy dom bez schodów Po przemyśleniach wybraliśmy dom bez schodów i poddasza, dom jednopoziomowy podobał nam się bardzo z zewnątrz. Nie lubimy chodzić po schodach i dlatego takie rozwiązanie jest idealne dla nas, teraz wszystko mamy w zasięgu wzroku, pod kontrolą dzięki temu mamy dzieci. Wybraliśmy projekt z dużym tarasem z tyłu domu, teraz robimy tam latem grilla, dom posiada dwie łazienki i toaletę z umywalką zaraz przy wejściu – Jest to wygodne rozwiązanie zwłaszcza dla małżeństw posiadających małe dzieci, które mogą umyć ręce zaraz po powrocie z podwórka. Uniknęliśmy w ten sposób również kolejek przed łazienką.
Bardzo ważne przy wyborze domu był funkcjonalne rozmieszczenie pomieszczeń. Wybudowany dom posiada dużą jadalnię, która umożliwia postawienie dużego stołu. Jest to istotne ponieważ mieszkamy z rodzicami męża i lubimy zbierać się na wspólne posiłki. Wykorzystujemy praktycznie całą powierzchnię domu, tak jak tego oczekiwaliśmy.
Walka o podłączenie gazu
Tempo budowy domu przebiegało błyskawicznie, nasz dom stoi 10 kilometrów pod Szczecinem. Dlatego szybciutko każdego dnia po pracy dojeżdżaliśmy na plac budowy. Fundamenty zostały wylane 10 lipca 2006 roku, a już pod koniec wakacji nasz nowy dom był w stanie surowym, od jesieni mogliśmy rozpocząć wykończanie wnętrz domu. Nie marnowaliśmy czasu, prace wykończeniowe prowadziliśmy zimą. Wynajęliśmy sprawną ekipę do ułożenia drewnianego parkietu w sypialniach oraz jadalni i glazurnika do ułożenia terakoty w łazienkach i w kuchni.
Już w lutym 2007 roku udało nam się wywalczyć połączenie gazu i rozpoczęliśmy montować meble zamówione na wymiar w zakładzie stolarskim. Podłączenie gazu była to droga przez mękę, żaden z sąsiednich domów jednorodzinnych nie miał jeszcze podłączonego gazu, ale po pół roku wykłóciliśmy się i doprowadzili nam jako pierwszym na osiedlu gaz.
Śpieszyliśmy się, aby jak najszybciej wprowadzić się do domu. W Szczecinie sprzedaliśmy dom. Z tych pieniędzy udało nam się kupić działkę i sfinansować budowę domu. Do domu wprowadziliśmy się w lipcu 2007 roku. Zbudowane z pustaków ściany domu ociepliliśmy 10 centymetrową warstwą styropianu. Na zewnątrz pokryte zostały akrylowym tynkiem z masą kolorystyczną, dzięki temu budynek ma trwał pastelowy kolor. Na wewnętrznych ścianach domu zdecydowaliśmy się zastosować tynk cementowo-wapienny.
Ozdobą naszego domu jest stylowy dach, wybraliśmy lekkie pokrycie z ciemnobrązowego gontu bitumicznego o kształtach pięciokąta, które zostały ułożone na płycie OSB. Dach kiedy jest słonecznie pięknie się mieni. Urządzenia do ogrzewania gazowego umieściliśmy w odrębnym niewielkim pomieszczeniu tuż obok wejścia do domu.
- Trochę szkoda naszego starego mieszkania w Szczecinie, fajnie byłoby zachować mieszkanie i równolegle zbudować dom na przedmieściu Szczecina, ale na to nie wystarczyłoby pieniędzy. Nie żałujemy naszej decyzji o budowie własnego domu, teraz mamy wokół wymarzoną ciszę i spokój, świeże powietrze i komfortowe miejsce dla rodziny.
|
Menu
|